Pozycjonowanie lokalne · Pszczyna, Tychy, Śląsk
Pozycjonowanie Pszczyna: nie musisz być szybszy od Google. Musisz być szybszy od sąsiada
W SEO jest jak w lesie. Nie musisz uciec niedźwiedziowi. Wystarczy, że będziesz szybszy od kolegi, który ucieka obok — czyli od firmy z sąsiedniej ulicy, która robi to samo co Ty i też chce być w Google wyżej. Niedźwiedziem jest algorytm. Nikt go nie przegoni. Sąsiada tak.
Druga rzecz, której nauczyło nas prowadzenie stron klientów: nie istnieje tekst idealny, który wystarczy naładować słowami kluczowymi. Istnieje strona, która stoi wysoko. Trzeba na nią wejść, zobaczyć, co Google w niej lubi, i zrobić to lepiej. Tę podstronę napisaliśmy dokładnie tą metodą — niżej pokazujemy, co znaleźliśmy.
Zanim napisaliśmy tę stronę, weszliśmy na dziesięć, które stoją wyżej
7 września 2026 wpisaliśmy w Google „pozycjonowanie Pszczyna", „pozycjonowanie stron Pszczyna", „pozycjonowanie Tychy" i „pozycjonowanie Śląsk". Potem otworzyliśmy każdą stronę z pierwszej dziesiątki i policzyliśmy, co ma: ile słów, ile zdjęć, jakie nagłówki, czy jest sekcja pytań, czy Google dostaje dane o firmie w kodzie. To jest cała tajemnica SEO: nie zgadywać, tylko sprawdzić.
Poniżej to, co znaleźliśmy. Każda z tych rzeczy jest na stronie, którą właśnie czytasz — w większej dawce niż u tych, którzy stoją nad nami. Za trzy miesiące zobaczysz w Google, czy to zadziałało. My zobaczymy to w Search Console wcześniej.
1 400 – 2 300 słów, nie 300
Strony z pierwszej dziesiątki mają od 1 381 do 2 231 słów treści. Najkrótsza w stawce (537 słów) wisi tam tylko dlatego, że jest stroną główną firmy z Pszczyny. Google nagradza stronę, która odpowiada na więcej pytań niż konkurent, a nie tę, która powtarza frazę najczęściej.
Dużo obrazków z opisami
Dwie najwyżej stojące agencje mają na stronie lokalnej 71 i 59 obrazków: zrzuty z narzędzi, wykresy, ikony, zdjęcia zespołu. Google czyta nazwę pliku i opis alternatywny, więc każdy obrazek to dodatkowe zdanie o tym, czego dotyczy strona. Tu też jest ich kilkadziesiąt.
Sekcja pytań, którą Google rozumie
Strony z najwyższych miejsc mają blok „najczęstsze pytania" z odpowiedziami po 3–5 zdań, a w kodzie dane strukturalne FAQPage, dzięki którym Google i asystenci AI wiedzą, co jest pytaniem, a co odpowiedzią. Bez tego blok pytań jest tylko ozdobą.
Nagłówki, które są planem
Najlepsza strona w stawce ma 12 nagłówków drugiego poziomu: „kiedy warto zacząć", „dla jakich firm", „co obejmuje", „SEO czy reklamy", „co wpływa na efekty". Nagłówki to spis treści dla Google — z nich wie, na jakie pytania strona odpowiada, zanim przeczyta akapity.
Dane o firmie w kodzie
Siedem z dziesięciu stron ma w kodzie dane strukturalne o organizacji: nazwa, adres, telefon, obszar działania. Google łączy je z wizytówką i wie, że strona i pinezka na mapie to ta sama firma. Dwie strony z dziesiątki zwracały błąd 404 — i wciąż tam wisiały. Tyle o „idealnej treści".
Wizytówka nad wynikami
Na wszystkie cztery frazy Google pokazuje nad zwykłymi wynikami mapę z trzema firmami. Do tego pakietu wchodzi się wizytówką, opiniami i adresem, nie treścią. Na „pozycjonowanie Pszczyna" WebPless już tam jest — z oceną 5,0. To jedyne miejsce, gdzie ta strona już wygrała.
Silence — pozycjonowanie stron
Agencja interaktywna · Katowice
WebPless.pl — Agencja rozwoju biznesu cyfrowego
Agencja marketingowa · Studzienice k. Pszczyny
to mySite Up — pozycjonowanie, strony
Agencja interaktywna · Pszczyna
Rysunek w układzie pakietu map. Firmy, oceny i liczby opinii prawdziwe — zapytanie „pozycjonowanie Pszczyna", 7.09.2026.
Jak wygląda ta sama strona z drugiej strony lasu
Uczciwie o punkcie startu. W Search Console webpless.pl widzimy, że Google w ostatnich trzech miesiącach pokazał naszą stronę główną 241 razy na „pozycjonowanie Pszczyna" (średnia pozycja 12,4) i 175 razy na „pozycjonowanie stron Pszczyna" (pozycja 11,4). Bez żadnej podstrony o SEO, bo do dziś jej nie było.
To jest dokładnie ten moment, w którym w SEO podejmuje się decyzję: Google już wie, że jesteśmy trafni, brakuje mu strony, którą mógłby pokazać. Ta strona jest odpowiedzią. Jeśli czytasz ją po wejściu z wyszukiwarki na pierwszej stronie wyników — właśnie zobaczyłeś, jak to działa.
Ty znasz swoją branżę. My wiemy, co Google czyta. Osiem rzeczy, z których składa się pozycjonowanie
Na co dzień prowadzimy pozycjonowanie moduvo.pl, hsw-wegiel.pl i maruniasklep.pl. To nie jest lista z podręcznika, tylko to, co faktycznie robimy w każdym z tych serwisów miesiąc w miesiąc. Żadna z tych rzeczy osobno nie robi różnicy. Wszystkie razem — tak.
1. Treści pod zapytania, nie pod frazy
Search Console pokazuje, co ludzie naprawdę wpisują, zanim trafią na stronę. Sklep Marunia sprzedaje płyty ścienne, a klienci szukają „płyty węglowe Wrocław", „płyta węglowa marmur", „płyty węglowe do łazienki". Branża mówi jednym słowem, klient innym. Piszemy tak, jak mówi klient.
Dla MODUVO co tydzień powstaje wpis na blogu odpowiadający na jedno konkretne pytanie: „co musi mieć kontener całoroczny, żeby przetrwał zimę", „czym różni się pawilon od kontenera biurowego". Jedno pytanie, jedna strona, pełna odpowiedź.
Baza wiedzy MODUVO — każdy wpis odpowiada na jedno pytanie z Search Console. Nowe wpisy co tydzień.
2. Zdjęcia, które Google potrafi przeczytać
Google nie widzi zdjęcia. Widzi nazwę pliku, opis alternatywny i tekst obok. Plik `IMG_4821.jpg` nie mówi nic. Plik z nazwą produktu i miejscem mówi wszystko — i pojawia się w Grafice Google, skąd też przychodzą klienci.
Przy okazji ściskamy każde zdjęcie do formatu WebP. Zdjęcie z telefonu waży 4 MB, po obróbce 80 KB, a na ekranie wygląda tak samo. To jest najtańszy sposób na szybszą stronę.
Nazwa pliku to pierwsze zdanie, które Google czyta o zdjęciu. Drugie to opis alternatywny.
3. Strona ma się otworzyć, zanim ktoś się rozmyśli
Człowiek z telefonem w ręku nie czeka trzech sekund — wraca do wyników i klika w następną firmę. Google to widzi i wolne strony pokazuje niżej. Ściskamy obrazy, wycinamy zbędne wtyczki, włączamy pamięć podręczną, ładujemy czcionki z własnego serwera.
Liczby obok to pomiar strony, na której właśnie jesteś. Nie obiecujemy takich wyników każdej stronie — sklep z tysiącem produktów zawsze będzie cięższy niż wizytówka — ale pokazujemy, dokąd da się dojść, gdy szybkość jest celem od pierwszej linijki kodu.
Wydajność
Dostępność
Dobre praktyki
SEO
Rysunek w układzie PageSpeed Insights. Liczby prawdziwe: pomiar webpless.pl, wersja mobilna, 18.07.2026.
4–8. Wizytówka, sociale, linki i liczby
Reszta dzieje się poza samą stroną i właśnie dlatego większość firm ją pomija. W pozycjonowaniu lokalnym to jest połowa wyniku.
4. Wizytówka Google
Kategorie, godziny, zdjęcia, usługi i produkty z cenami, wpisy co tydzień, odpowiedzi na opinie. To wizytówka, nie strona, wchodzi do pakietu map nad wynikami.
5. Profile społecznościowe
Facebook, Instagram, YouTube z tą samą nazwą, adresem i telefonem co strona. Google składa z tego jedną, wiarygodną firmę. Do MODUVO trafia stąd ruch mierzony w GA4.
6. Linki wewnętrzne
Każdy wpis linkuje do strony usługi, każda usługa do realizacji. Strona, do której nic nie prowadzi, dla Google nie istnieje — ta zasada kosztowała nas kiedyś kilka tygodni.
7. Linki z zewnątrz
Katalogi branżowe, portale lokalne, dostawcy, partnerzy, wizytówki punktów sprzedaży. Wolno, po kilka miesięcznie, z miejsc, które mają sens. Kupione pakiety linków szkodzą.
8. Search Console i GA4
Co miesiąc dostajesz raport z prawdziwymi liczbami i własny dostęp do obu narzędzi. Nie musisz nam wierzyć na słowo — możesz sprawdzić.
HSW Węgiel — mapa punktów sprzedaży. Każdy punkt ma swoją wizytówkę Google, strona je spina.
MODUVO — strona główna z konfiguratorem. Nagłówek mówi Google dokładnie, kim jest firma.
Pszczyna, Tychy, powiat, Śląsk — las jest mniejszy, niż myślisz
Firma z Pszczyny nie ściga się z całą Polską. Ściga się z kilkunastoma firmami z powiatu, które robią to samo. Na „pozycjonowanie Tychy" Google pokazał nam w ciągu trzech miesięcy 88 wyświetleń, na „pozycjonowanie Golasowice" 41 — to są zapytania, w których wygrywa ten, kto w ogóle ma o nich stronę.
Pozycjonowanie lokalne to trzy rzeczy naraz: strona, która mówi, gdzie działasz, wizytówka, która pokazuje Cię na mapie, i spójność między nimi. Poniżej przykład, który powstał od zera i który da się zmierzyć.
Marunia Sklep — strona pod jedno miasto
Search Console pokazała, że Google wyświetla sklep na „płyty węglowe Wrocław" na pozycji 10, choć nie było tam ani słowa o Wrocławiu. Napisaliśmy stronę: skąd wozimy, ile to trwa, jakie miejscowości obsługujemy, zdjęcia realizacji spod Wrocławia, produkty z koszykiem i sekcja pytań. Opublikowana 2 września 2026.
Zobacz na żywo · sklep zbudowany i pozycjonowany przez WebPless
Kategoria: z 300 do 1 560 słów
Konkurent na pozycji 4 miał w kategorii 2 853 słowa i sekcję pytań ze schemą. Nasza kategoria miała 300 słów. Rozbudowaliśmy ją do 1 560 słów, ośmiu nagłówków, dwóch tabel i bloku pytań — dokładnie tak, jak zrobił ten, kto stoi wyżej, tylko konkretniej: nożyk tapetowy, klej, dostawa do 8 dni.
Sklep uruchomiony w lipcu 2026. Liczby z tego okresu są w sekcji „Wyniki" niżej.
Jeden adres, wszędzie ten sam
Nazwa, adres i telefon identyczne na stronie, w wizytówce, na Facebooku i w katalogach. Marunia miała dwa adresy (salon i siedziba) — ustaliliśmy, który jest dla klienta, i poprawiliśmy go na 46 podstronach naraz. Google nie lubi zgadywać.
Opinie, które przychodzą same
Link do wystawienia opinii w mailu po zamówieniu, na fakturze, w podpisie. Odpowiedź na każdą opinię, także tę słabą. Pakiet map sortuje po ocenie i liczbie opinii, a nie po tym, kto ma ładniejszą stronę.
Strona pod każde miasto, w którym działasz
Nie kopia z podmienioną nazwą miejscowości — Google to rozpoznaje i wycina. Strona z prawdziwymi konkretami: dojazd, czas, realizacje z tej okolicy, klienci stamtąd. Jedna dobra strona miasta robi więcej niż dwadzieścia pustych.
Prawdziwe wykresy, nie ładne obrazki
Każdy wykres poniżej narysowaliśmy z liczb spisanych z Google Search Console i Google Analytics naszych klientów 7 września 2026. Pod każdym jest źródło i zakres dat. Nie ma tu ani jednej liczby wymyślonej dla efektu — i to jest różnica, którą chcemy, żebyś zapamiętał z tej strony.
MODUVO: kliknięcia z Google tygodniowo (słupki) i średnia pozycja (linia, 1 = góra). Źródło: Google Search Console, usługa https://moduvo.pl/, 16.02–30.08.2026.
MODUVO — producent kontenerów, Pszczyna
Od lutego 2026 co tydzień wpis na blogu pod pytanie z Search Console, poprawione nagłówki i opisy kategorii, wizytówka z produktami, kampania Ads prowadzona równolegle. Pozycja średnia spadła z 25 na 9, a liczba kliknięć w miesiącu podwoiła się.
220 → 468
kliknięć / 4 tygodnie
pierwsze 4 tyg. (16.02–15.03) vs ostatnie 4 (3.08–30.08)
25,1 → 8,9
średnia pozycja
tydzień 16.02 vs tydzień 24.08.2026
2 763 → 16 101
wyświetleń / 4 tygodnie
ten sam okres, wzrost prawie sześciokrotny
68 761
wyświetleń łącznie
2 483 kliknięcia, 16.02–30.08.2026
Wyświetlenia, czyli ile razy Google w ogóle pokazał firmę
Kliknięcia idą za wyświetleniami z opóźnieniem. Najpierw Google zaczyna pokazywać stronę na nowe zapytania — na początku nisko, na drugiej i trzeciej stronie wyników. Dopiero gdy pozycja rośnie, przychodzą kliknięcia. Skok w połowie marca to publikacja pierwszych dziesięciu wpisów.
Na tym wykresie widać też coś, o czym rzadko się mówi: w czerwcu wyświetlenia spadły. Google przetasowuje wyniki kilka razy w roku. Kto wtedy przestaje pracować, spada na dobre.
MODUVO: wyświetlenia w wynikach Google tygodniowo. Źródło: Google Search Console, https://moduvo.pl/, 16.02–30.08.2026.
Marunia Sklep: kliknięcia tygodniowo (słupki) i średnia pozycja (linia) od dnia dodania sklepu do Search Console. Źródło: GSC, https://maruniasklep.pl/, 13.07–6.09.2026.
Marunia Sklep — od zera, osiem tygodni
Nowy sklep, nowa domena w Google. Przez pierwsze trzy tygodnie nic — dokładnie tak, jak mówimy każdemu klientowi na starcie. Potem opisy kategorii, strona pod Wrocław, dane produktowe w kodzie, wizytówka. W ósmym tygodniu 643 wyświetlenia i pozycja 8. To jest realne tempo startu, nie „widoczność od razu".
0 → 643
wyświetleń / tydzień
tydzień 13.07 vs tydzień 31.08.2026
8,1
średnia pozycja
ostatni pełny tydzień, 69 różnych zapytań
97
kliknięć łącznie
1 689 wyświetleń, 13.07–6.09.2026
126
wyświetleń „płyty węglowe wrocław"
pozycja 10,5 — strona miasta ma 5 dni
Google Analytics: skąd przychodzą ludzie
Search Console mówi, co dzieje się w Google. GA4 mówi, co dzieje się potem: kto wszedł, skąd i czy zostawił zapytanie. Dane MODUVO z jednego tygodnia pokazują to, co powtarzamy każdemu klientowi: reklama daje ruch od razu, pozycjonowanie daje ruch, który nie znika, gdy przestajesz płacić.
I jeszcze jedno, czego nie było rok temu: 38 sesji w tygodniu przyszło z asystentów AI, głównie z ChatGPT. Te same rzeczy, które lubi Google — konkretne odpowiedzi, dane o firmie w kodzie, sekcja pytań — lubią też modele językowe. To ten sam las.
Rysunek w układzie raportu GA4. Liczby prawdziwe: sesje moduvo.pl wg głównej grupy kanałów, 31.08–6.09.2026.
Wykresy z Senuto i Ahrefs — widoczność domeny i profil linków — dokładamy do raportów miesięcznych klientów. Na tej stronie ich nie ma, bo pokazywałyby dane konkurentów naszych klientów, a tego nie robimy. Zobaczysz je na spotkaniu, na przykładzie Twojej branży.
Kiedy pozycjonowanie ma sens, a kiedy szkoda pieniędzy
Pozycjonowanie to abonament, który zwraca się po miesiącach, nie po tygodniach. Dlatego zanim je sprzedamy, sprawdzamy, czy w Twojej branży ludzie w ogóle szukają w Google. Czasem odpowiedź brzmi „nie" i wtedy mówimy to na pierwszej rozmowie.
Ma sens, gdy
- Ludzie szukają Twojej usługi z nazwą miasta — dentysta, warsztat, kontenery, płyty ścienne, węgiel. Sprawdzamy to w Search Console i w danych Google, zanim cokolwiek obiecamy.
- Masz stronę, którą da się edytować, albo jesteś gotów ją przebudować. Na stronie zamkniętej u innej agencji nie da się pracować.
- Prowadzisz już Ads i płacisz za każde kliknięcie na frazy, na które mógłbyś być za darmo. Ads pokazuje, które frazy sprzedają — SEO je przejmuje.
- Możesz dać nam pół godziny w miesiącu na odpowiedzi o branży. Bez Twojej wiedzy teksty będą brzmiały jak każde inne.
Odradzamy, gdy
- Potrzebujesz klientów w tym miesiącu. Na to jest Google Ads, nie SEO. Pierwsze regularne kliknięcia z pozycjonowania przychodzą po 2–3 miesiącach.
- Twoich klientów nie ma w Google — sprzedajesz przez przetargi, polecenia albo jednego dystrybutora. Wtedy lepiej wydać te pieniądze na system CRM albo na stronę, która robi wrażenie na spotkaniu.
- Ktoś obiecuje Ci pierwsze miejsce w 30 dni. Nie my — ale jeśli usłyszysz to gdzie indziej, wiedz, że to nie jest możliwe do obiecania. Google nie sprzedaje pozycji w wynikach bezpłatnych.
- Budżet na SEO to ostatnie pieniądze firmy. Zwrot przychodzi po miesiącach; jeśli nie przetrwasz do tego czasu, nie ma sensu zaczynać.
Pierwszy miesiąc jest inny niż każdy następny
Na start robimy audyt i plan — to jest praca jednorazowa. Potem co miesiąc ten sam rytm: czytamy liczby, piszemy, poprawiamy, budujemy wizytówkę i linki, raportujemy. Nudne. Skuteczne.
Audyt i konkurencja
Sprawdzamy stronę, Search Console (podpinamy, jeśli nie ma), wizytówkę, szybkość. Wchodzimy na dziesięć stron, które stoją wyżej, i spisujemy, co mają. Z tego powstaje lista fraz i lista rzeczy do zrobienia, w kolejności.
Technika i podstawy
Tytuły i opisy stron, nagłówki, adresy, mapa strony, dane o firmie w kodzie, obrazy, szybkość, HTTPS, przekierowania. Jednorazowo, w pierwszym miesiącu. Bez tego treści nie mają na czym stać.
Co miesiąc: treści, wizytówka, linki
Nowe teksty pod zapytania z Search Console, poprawki w istniejących, wpisy i produkty w wizytówce, linki wewnętrzne, kilka linków z zewnątrz. Wysyłamy Ci teksty do sprawdzenia — Ty znasz branżę.
Raport, którego nie trzeba tłumaczyć
Pod koniec miesiąca: wyświetlenia, kliknięcia, pozycje na frazy z planu, co zrobiliśmy, co robimy dalej. Do tego Twój własny dostęp do Search Console i GA4. Raport ma wyglądać jak wykresy wyżej, nie jak ulotka.
Ile to kosztuje i od czego zależy
Cen nie chowamy za formularzem. Pozycjonowanie lokalne to 1 500 – 2 500 zł netto miesięcznie, dokładnie tak, jak liczy to konfigurator na górze strony. Poniżej, co jest w środku i co przesuwa kwotę.
Co jest w abonamencie
- Audyt strony, wizytówki i konkurencji + plan fraz na start
- Optymalizacja techniczna: tytuły, nagłówki, dane w kodzie, obrazy, szybkość
- Treści co miesiąc pod zapytania z Search Console (nowe strony, wpisy, poprawki)
- Wizytówka Google: usługi, produkty, wpisy, odpowiedzi na opinie
- Linkowanie wewnętrzne i pozyskiwanie linków z zewnątrz
- Raport miesięczny + własny dostęp do Search Console i GA4
Co podnosi cenę
- Zasięg regionalny (cały Śląsk) +200–300 zł
- Zasięg ogólnopolski +500–800 zł
- Zasięg międzynarodowy +1 000–1 500 zł
- Każdy zakres działań ponad trzy z listy w konfiguratorze +150–300 zł
- Przebudowa strony, gdy audyt pokaże, że hamuje wszystko wycena
Policz swoje pozycjonowanie w dwie minuty
Konfigurator na górze strony pokazuje widełki na żywo: adres strony, branża, frazy, zasięg, zakres działań. Żeby zobaczyć cenę, nie musisz podawać żadnych danych — zostawiasz je dopiero wtedy, gdy chcesz dostać podsumowanie na maila.
- Cztery krótkie kroki: strona, cele, zakres, kontakt
- Podsumowanie trafia na Twojego maila i do nas
- Odzywamy się w ciągu 24 godzin z pierwszym spojrzeniem na Twoją stronę
Czego nie ma w tej cenie i na co się nie umawiamy
Nie ma budżetu na reklamy Google Ads — to osobna usługa i osobne pieniądze, które idą do Google. Nie ma kupowania pakietów linków ani opinii. Nie ma gwarancji pozycji, bo o niej decyduje Google, a nie my.
Jest za to umowa, którą można wypowiedzieć z miesięcznym wyprzedzeniem, i wszystko, co powstało — teksty, wizytówka, dostępy — zostaje u Ciebie. Nie chcemy sytuacji, w której klient zostaje, bo boi się, że po odejściu strona zniknie z Google. Nie zniknie.
Najczęstsze pytania o pozycjonowanie
Ile kosztuje pozycjonowanie strony w Pszczynie?
Od 1 500 do 2 500 zł netto miesięcznie. W tej kwocie jest audyt i plan fraz na start, optymalizacja techniczna strony, treści pisane pod zapytania z Search Console, prowadzenie wizytówki Google, linkowanie wewnętrzne i zewnętrzne oraz raport co miesiąc. Zasięg regionalny podnosi kwotę o 200–300 zł, ogólnopolski o 500–800 zł. Widełki sprawdzisz w konfiguratorze bez podawania numeru telefonu.
Po jakim czasie widać efekty pozycjonowania?
Pierwsze wyświetlenia w Google zwykle po 4–8 tygodniach, pierwsze regularne kliknięcia po 2–3 miesiącach, stabilne pozycje na frazy lokalne po 4–6 miesiącach. Sklep Marunia, uruchomiony w lipcu 2026 od zera, po ośmiu tygodniach miał 643 wyświetlenia tygodniowo i średnią pozycję 8 (wykres wyżej). Nie obiecujemy pierwszego miejsca ani terminu, bo o tym decyduje Google i konkurencja, nie my.
Czym pozycjonowanie lokalne różni się od zwykłego?
Lokalne celuje w zapytania z nazwą miasta albo w takie, przy których Google pokazuje mapę z firmami z okolicy. Liczy się w nim wizytówka Google, opinie, spójny adres i telefon na stronie i w wizytówce oraz strony pod konkretne miejscowości. Firma z Pszczyny nie konkuruje z całą Polską, tylko z kilkunastoma firmami z powiatu — próg wejścia jest niższy, a klient bliżej.
Czy pozycjonowanie ma sens, jeśli prowadzę już kampanie Google Ads?
Tak, i najlepiej działają razem. Ads daje ruch od razu, ale znika w dniu, w którym przestajesz płacić. Pozycjonowanie buduje się miesiącami, ale nie wyłącza się po zakończeniu kampanii. U MODUVO w pierwszym tygodniu września 2026 płatne wyszukiwanie dało 353 sesje, a bezpłatne 174 — przy czym bezpłatne rosło co miesiąc od lutego, a płatne kosztuje co miesiąc tyle samo.
Co dokładnie robicie co miesiąc?
Czytamy Search Console i sprawdzamy, na jakie zapytania Google pokazuje stronę i gdzie brakuje treści. Piszemy albo poprawiamy teksty pod te zapytania, nazywamy i opisujemy zdjęcia, poprawiamy szybkość i błędy techniczne, uzupełniamy wizytówkę Google o usługi, produkty i wpisy, dokładamy linki wewnętrzne i pozyskujemy zewnętrzne. Na koniec miesiąca wysyłamy raport z prawdziwymi liczbami (osiem punktów wyżej).
Czy gwarantujecie pierwsze miejsce w Google?
Nie. Nikt uczciwy tego nie gwarantuje, bo o kolejności wyników decyduje Google, a konkurencja też pracuje. Gwarantujemy za to, co sami zrobimy w każdym miesiącu, i pokazujemy efekt w Search Console, do której masz własny dostęp. Jeśli po trzech miesiącach liczby nie rosną, siadamy i zmieniamy plan albo mówimy wprost, że w Twojej branży SEO lokalne nie jest najlepszą drogą.
Czy muszę mieć nową stronę, żeby zacząć pozycjonowanie?
Nie. Pracujemy na stronie, którą masz, jeśli da się ją edytować i przyspieszyć. Audyt na start pokazuje, czy poprawki wystarczą, czy strona hamuje wszystko i taniej będzie ją przebudować (jak robimy strony). Mówimy to wprost, zanim podpiszesz cokolwiek.
Czy pozycjonujecie tylko firmy z Pszczyny?
Nie. Siedziba WebPless jest w Studzienicach koło Pszczyny, ale prowadzimy pozycjonowanie dla firm z Tychów, Bielska-Białej, Katowic, Żor, Mikołowa i z innych regionów Polski — na przykład sklepu z Oleśnicy pod Wrocławiem. Cała współpraca może przebiegać zdalnie, a raporty i dostęp do Search Console masz zawsze u siebie.
Następny krok
Powiedz, na co chcesz być znajdowany — sprawdzimy, czy ktoś tego szuka
Dwie minuty w konfiguratorze i znasz widełki. Wolisz porozmawiać? Zadzwoń i podaj adres strony — zajrzymy do niej przed rozmową i powiemy, od czego zaczęlibyśmy. Bez zobowiązań i bez telefonu od handlowca następnego dnia rano.
Wolisz napisać? kontakt@webpless.pl · Odpowiadamy w ciągu 24 godzin